Akcja gry ma miejsce w średniowieczu, dokładnie jest to rok 1403. Wcielamy się w Henryka, syna kowala, zwykłego chłopa, który pomaga ojcu wykuć miecz. Początkowo rozgrywka opiera się na prostych czynnościach, jak przyniesienie węgla do pieca, czy zimnego piwa dla ojca. Niestety z czasem Skalica – wioska, którą zamieszkuje nasz bohater zostaje napadnięta przez armię Zygmunta, wielu mieszkańców zostaje zabitych w tym rodzice Henryka. Henryk cudem ucieka przed śmiercią, w tym momencie rozpoczyna się nasza rozgrywka i misja, którym głównym celem będzie zemsta.

Podróżujemy od miasta do miasta ucząc się cały czas nowych umiejętności. Henryk jest tak naprawdę nikim, wiec jedną z czynności, których musimy się na początku nauczyć jest nie tylko władanie mieczem, czy łukiem, ale musimy naszego bohatera nauczyć czytać. W Kingdom Come nic nie jest za darmo, wiec na zakup odpowiednich podręczników musimy zarobić monety podejmując się wielu zadań pobocznych u okolicznościowych mieszkańców wiosek.

Zaprezentowany wycinek czeskiego państwa składa się z kilkunastu wiosek i zameczków, w których rezydują miejscowi włodarze. Resztę terenu zajmują użytki i nieużytki rolne, leśne ostępy i skrajnie śliczne widoczki, aczkolwiek próżno w grze szukać landszaftów na miarę opowieści fantasy. Średniowieczne Czechy są całkiem zwyczajną krainą i jak wybierzecie się na wieś, to i dzisiaj nietrudno o podobne krajobrazy.

Czym byłoby średniowiecze, gdyby nie można było w nim kraść, czy plądrować lokacji? Niestety w Kingdom Come nie jest to takie łatwe i przyjemne, jak w Wiedźminie 3, gdzie mogliśmy wejść do każdego domu i pozabierać wszystko ze skrzyń i szaf. Po pierwsze wiele chat, pomieszczeń oraz skrzyń jest zamknięte na zamek, a po drugie jeżeli już trafimy na otwarte pomieszczenie, ale ktoś zobaczy, że w nim jesteśmy, to najpierw nas wyprosi, a jak nie posłuchamy, to zawoła straże, a to wiąże się z trafieniem do więzienia. Taki smaczków i podobnych sytuacji w grze jest bardzo wiele, oczywiście nie będę im wam przybliżał, ponieważ odkrywanie samemu tej gry, to duża przyjemność.

Niestety przyjemnością nie jest minigierka otwierania zamków, to najgorzej zaprojektowane włamywanie się do zamka, jakie widziałem w grach. Aby wyłamać zamek potrzebujemy wytrycha i noża, wytrychem szukamy słabego punktu, gdy już go znajdziemy, to musimy oba analogi kontrolera razem obracać. Niestety jest to bardzo trudne, animacja nie jest płynna i otwarcie nawet bardzo łatwego zamka było dla mnie dużym problem.

Jak przystało na symulator Henryka – nie bójmy się użyć takiego określenia – bohater, aby prawidłowo funkcjonować, musi jeść i spać. Posiłki powinny być w miarę świeże lub w postaci suszu. Każdy z nich ma określony czas, w trakcie którego zachowuje świeżość. Nadpsute jabłuszko czy cielęcinka mogą wywołać zatrucie. Jakby tego było mało, nie można się też najadać na zapas ani tym bardziej głodować.

Walka w grze po prostu nie jest za fajna. Jest chaotyczna, ciężko w niej robić rzeczy, które byśmy chcieli, a kiedy już faktycznie zaczyna nam się udawać blokować, wybierać precyzyjnie kierunki kolejnych ataków za pomocą pojawiających się na ekranie strzałek i tym podobne, to i tak zaraz się okaże, że skuteczniejsze jest szybkie machanie mieczem w jednym kierunku. Nawet jak coś się nam udaje, to przynosi raczej wrażenie ulgi niż satysfakcji. Ma to i poniekąd pozytywną konsekwencję, bo przynajmniej dzięki temu przez całą grę naprawdę bałem się walki i chciałem jej unikać. Nie jest też ona traktowana w ogóle jako przerywnik czy wypełniacz czasu, za każdym razem, kiedy dochodzi do wyjęcia oręża, to wiadomo, że sytuacja jest poważna.

Gra technicznie na konsoli (PS4 Pro) trochę leży, często mamy spadki klatek lub pomniejsze glicze graficzne. Mimo tego w Kingdom Come bawiłem się bardzo fajnie. Są tutaj różne mechaniki które tworzą cały świat ciekawym, wartym eksploracji. Gra ma dosyć wysoki próg wejścia, jeśli chcecie po prostu wejść i się rozerwać to będzie to ciężkie zadanie. W ten świat trzeba wejść i całkowicie się temu poświęcić, i jeśli pogodzimy się z pewnymi błędami to na 100% będziemy się dobrze bawić!

Moja ocena: 7/10

Dodatkowo! W maju [28.05] premiera nowej edycji gry KCD – Royal Edition, będzie ona zawierała 4 dodatkowe DLC. Więcej info na: https://www.facebook.com/CDPdystrybucjagier/