Dzień: 10 kwietnia 2019

Kingdom Come: Deliverance – recenzja

1 komentarz

Akcja gry ma miejsce w średniowieczu, dokładnie jest to rok 1403. Wcielamy się w Henryka, syna kowala, zwykłego chłopa, który pomaga ojcu wykuć miecz. Początkowo rozgrywka opiera się na prostych czynnościach, jak przyniesienie węgla do pieca, czy zimnego piwa dla ojca. Niestety z czasem Skalica – wioska, którą zamieszkuje nasz bohater zostaje napadnięta przez armię Zygmunta, wielu mieszkańców zostaje zabitych w tym rodzice Henryka. Henryk cudem ucieka przed śmiercią, w tym momencie rozpoczyna się nasza rozgrywka i misja, którym głównym celem będzie zemsta. Podróżujemy od miasta do miasta ucząc się cały czas nowych umiejętności. Henryk jest tak naprawdę nikim, wiec jedną z czynności, których musimy się na początku nauczyć jest nie tylko władanie mieczem, czy łukiem, ale musimy naszego bohatera nauczyć czytać. W Kingdom Come nic nie jest za darmo, wiec na zakup odpowiednich podręczników musimy zarobić monety podejmując się wielu zadań pobocznych u okolicznościowych mieszkańców wiosek. Zaprezentowany wycinek czeskiego państwa składa się z kilkunastu wiosek i zameczków, w których rezydują miejscowi włodarze. Resztę terenu zajmują użytki i nieużytki rolne, leśne ostępy i skrajnie śliczne widoczki, aczkolwiek próżno w grze szukać landszaftów na miarę opowieści fantasy. Średniowieczne Czechy są całkiem zwyczajną krainą i jak wybierzecie się na wieś, to i […]